Stalker PBF

Bar 100 Radów - Dróżki

Nigaz - 2010-06-16, 20:08
Temat postu: Dróżki
Zwyczajne asfaltowe dróżki. Można na nich spać w spokoju i bez obaw o zjedzenie czy wpadnięcie w anomalię. Kręci się tutaj dużo Stalkerów. Zarówno neutralnych jak i tych z Powinności.
Nikrom - 2010-10-24, 20:00

Zmachany drogą Nikrom doszedł do celu. Był zmęczony drogą ale ciekawie rozmawiało mu się z nowymi kolegami. Po odejściu z parkingu minęło uczucie zaszczucia, więc miał o wiele lepszy humor.

Zrzucił plecak i usiadł na ziemi niedaleko drogi czekając na resztę.

Roc - 2010-10-25, 13:08

Asfalt przybył na miejsce tuż za Nikromem, o dziwo nie wydawał się zmęczony, ale usiadł przy drodze.
Michair - 2010-10-25, 17:29

Podszedł do Nikroma, a oczy Michaira wyglądały jakby miał zjeść go żywcem.
- Eee... Skąd znasz moje imię, jak nawet ci się nie przedstawiłem?

Szopen - 2010-10-25, 17:48

- Spokój, macie się dobrze dogadywać, nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć - Grizzly jednym zdaniem uciszył rozmowy w grupie. Nie był jakoś świetnie uzbrojony. Ubrany był w kurtkę a w ręce nosił Vipera. Jednak nie wyglądał też na kota. Byl wysoki i chudy, miał krótkie włosy i stalowe oczy - Teraz ruszamy. Macie mnie chronić jeszcze ten kawałek. Posterunek Powinności będzie widać zaraz za następnym zakrętem.
Teren wokół był spokojny i monotonny. Drogę otaczały wrzosowiska przechodzące po kilkunastu metrach w wysokie i gęste krzewy.

Nikrom - 2010-10-26, 20:08

-Właśnie Michair uspokój się-powiedział luźnym lecz zdecydowanym głosem-usłyszałem twoje imię gdy rozmawiałeś z Wilkiem.
-Co on taki nerwowy, pies go zgwałcił czy co-pomyślał.

-Dobra to kto pójdzie po drewno do ogniska, jeżeli nie ma chętnych, mogę pójść sam-powiedział.

Michair - 2010-10-27, 16:18

Zjeb, pomyślał.
- Mogę iść, nie mam za bardzo dużo roboty...

Lee - 2010-10-29, 16:49

Wyluzowany Lee poszedł na poszukiwania stalkerów w okolice dróżek. Zagadywał już do wszystkich Stalkerów niezależnie od Frakcji ani doświadczenia. Oferował nagrodę wysokości 250 rubli. Zadawał standardowe pytania "Byłeś kiedyś w Jantarze?","Zbieram ekipę na wycieczkę do Jantaru, płacę 250 rubli. Możesz masz ochotę?"
Szopen - 2010-10-29, 17:50

Na dróżce spotkałeś tylko czterech kotów zebranych w grupce. Nie wyglądali na takich co by się nadawali na wycieczkę do jantaru.
Nikrom - 2010-10-29, 22:27

-No dobra Michair to idź po to drewno, się nie denerwuj zapal sobie papierosa, przejdź się i od razu humor Ci się poprawi-powiedział Nikrom lekko się uśmiechając.

Następnie położył się, wyciągnął konserwę zjadł ją i kompletnie się wyluzował, aczkolwiek cały czas zwracał uwagę na stalkera stojącego w pobliżu, wydawał mu się podejrzany.

Michair - 2010-10-30, 13:02

Wstał, coś zanotował w PDA. Ruszył w kierunku jakiegoś lasu.
Gdzie ja po to próchno mam isć? ;D

Nigdzie, uznajemy, że je wziąłeś i wróciłeś. Czekamy jeszcze na Roca żeby akcję ruszyć.

Nikrom - 2010-10-30, 20:18

Wyciągnął krzesiwo i trąc o nóż rozpalił ogień.

-Grizlly to gdzie mamy cię odstawić?

Szopen - 2010-10-31, 11:40

Trudno, nie będę dłuzej czekał na Roca

- Do baru, wystarczy jak doprowadzicie mnie do posterunku Powinności. alej sobie poradzę.
Siedzieliście wszyscy przy ognisku przygotowując się do snu gdy naglę z krzewów po lewej stronie rozległ się szmer a po chwili odgłosy wystrzału. jedna z kul o kilka centymetrów minęła Nikroma a druga zrykoszetowała obok Grizzliego. Ten krzyknął:
- Na ziemie i z daleka od ogniska! Jesteśmy na świetnym polu do ostrzału! Słuchać się mnie i ogień na mój cel! Strzelają z tamtych krzewów - Tu stalker pokazał ręką krzewy skąd padły strzały - Nie mają broni maszynowej więc ognia! - Po tych słowach zdjał swojego Vipera i rozpoczął ostrzał krzewów krótkimi seriami.

Michair - 2010-10-31, 14:43

Szybkim ruchem wysunął(jak z filmu) naładowany obrzyn i dwa razy wystrzelił w krzaki. Po chwili wskoczył za drzewo i przeładował, by wystrzelić ponownie...
Roc - 2010-10-31, 14:46

W międzyczasie Ethan zatrzymał się za drzewem, aby wciągnąć kolejną ścieżkę. Doszedł później od większości i tylko kiedy usłyszał wystrzały ukrył się za jednym z krzaków, odbezpieczył i przygotował Vipera do strzału. Widział swoją grupę jak na dłoni i wyglądało na to, że może niepostrzeżenie przekraść się do strzelającego. Bez słowa czołgając się zaczął zbliżać się do miejsca, z którego padły strzały chcąc wykorzystać element zaskoczenia. Jeśli zobaczył za krzakami stalkera, który ostrzeliwał jego towarzyszy, to wypalił w niego kilka serii z Vipera celując w tors.
Nikrom - 2010-10-31, 20:19

Nikrom niemal natychmiat złapał swojego Vipera, odbespieszył go i już w biegu oddał dwie krótkie serie w stronę krzaków. Następnie wzrokiem poszukał wytrzymałej osłony zza której mógłby osłaniać Ethana, szybkim wślizgiem wskoczył za nią. Uważał by Asfalt nie dostał żadnej kulki, a sam wypatrywał jakichś ruchów w krzkach i posyłał w tamtą stronę zabójczo celne 3-pociskowe serie.
Szopen - 2010-11-01, 10:51

W stronę bandytów poleciał serię z dwóch pistoletów maszynowych. Jednak nie były to specjalnie celne strzały. W ciemności cała drużyna nie mogła dokładnie zlokalizować napastników. Także obrzyn nie radził sobie najlepiej. Na taka odległość śrut był bardzo niecelny. Ethan mógł podejść niezauważony do samych krzaków. Murzyn w nocy był niezauważony nie tylko przez przeciwników ale i pomocników. Raz prawie musnęła go kula któregoś z towarzyszy.
Na szczęście w pobliżu było kilka drzew i powalonych pni więc drużyna z łatwością znalazła schronienie. Tylko Ethan był wystawiony na strzał. Musiał trzymać się ciemności.

Nikrom - 2010-11-01, 17:03

Nikrom przez chwilę pomyślał jak by tu wykurzyć bandytów i nagle go oświeciło, czemu by nie zrobić koktajlu mołotowa. Otworzył butelkę wódki, oderwał kawałek materiału z ubrania, nasączył go alkoholem, następnie wcisnął do butelki, podpalił
jeszcze krzyknął do Ethana by uważał i tak przygotowany koktajl rzucił w krzaki. Potem już tylko wyczekiwał uciekających sylwetek nieprzyjaciół i szybko ich zdejmował.

Michair - 2010-11-02, 09:49

Kucnął, by nie dosięgnął go żar. Schował obrzyn. Fajne show, pomyślał.
Roc - 2010-11-02, 14:28

Wciąż czołgając się starał pozostać niezauważonym i tym samym zbliżać się do przeciwników. Usłyszawszy okrzyk Nikroma zatrzymał się i przywarł do ziemi celując Viperem w miejsce skąd potencjalnie mogli wybiec przeciwnicy.
Szopen - 2010-11-04, 17:17

Pomysł Nikroma był dobry. Prowizoryczna bomba upadła kilka metrów za krzakami ale światło wystarczyło by wskazać wam cel. Problem był taki, że wy cały czas byliście na widoku oświetleni ogniskiem. Gdy tylko Płomienie sprawiły, że bandyci wyskoczyli zza krzaków nieuzbrojony Michair dostał trzy kulki w rękę. Jednak nieosłonięci napastnicy szybko padli pod ostrzałem Grizzlyego i Ethana. Teraz, w spokoju można ich było przeszukać.
Michair - 2010-11-04, 19:29

Ejejej! Byłem za drzewem, więc musieli okrążyć drzewo by mnie dopaść. o.O

Zaskowyczał niczym pies i złapał się za rękę. Z trudem powstrzymał napływające do oczu łzy. Drżącą ręką wyjął apteczkę i wyciągnął z niej bandaż i coś w stylu widełek. Zaciskając zęby wyjął kulki, po czym bandażem zatamował krew. Zużył prawie cały bandaż.

Nikrom - 2010-11-04, 21:13

Z beznamiętną miną popatrzył na pobojowisko. Słychać było jeszcze nieziemskie wycie palącego się bandyty. Nie zrobiło ono na nim żadnego wrażenia. Był zabójcą, wdział i słyszał gorsze rzeczy. Lekka adrenalina powoli opadła. Podszedł do Michaira, zapytał czy wszystko w porządku, następnie poszedł przeszukać ciała.
Roc - 2010-11-05, 15:51

Jeszcze przez chwilę leżał celując w nieruchomiejące ciała bandytów. W końcu wstał i z Viperem w prawej ręce podszedł do pokonanych przeciwników, by ich przeszukać.
Szopen - 2010-11-05, 16:53

Michair apteczka zużyta, do zgłoszenia w transakcjach
Grizlli nie zwracał szczególnej uwagi na przeszukiwanie ciał. Pisał coś na PDA, chyba wiadomość do kogoś. Po chwili podszedł do niedoszłych zabójców i obejrzał ich rękawy. Z każdego odciął nożem naszywkę ze skorpionem. Bez słowa odszedł kawałek i poczekał na was. Bandyci dostarczyli wam trochę zapasów:
- 3x PM
- Amunicja 9x18 (60)
- Apteczka
- 2x wódka
Gdy skończyliście Grizlli zawołał do was:
- Szybciej, musimy się spieszyć. Im mniej tu jesteśmy tym lepiej.

Szopen - 2010-11-05, 16:53

Michair apteczka zużyta, do zgłoszenia w transakcjach
Grizlli nie zwracał szczególnej uwagi na przeszukiwanie ciał. Pisał coś na PDA, chyba wiadomość do kogoś. Po chwili podszedł do niedoszłych zabójców i obejrzał ich rękawy. Z każdego odciął nożem naszywkę ze skorpionem. Bez słowa odszedł kawałek i poczekał na was. Bandyci dostarczyli wam trochę zapasów:
- 3x PM
- Amunicja 9x18 (60)
- Apteczka
- 2x wódka
Gdy skończyliście Grizlli zawołał do was:
- Szybciej, musimy się spieszyć. Im mniej tu jesteśmy tym lepiej.

Roc - 2010-11-05, 17:42

Ethan zabrał ze sobą 20 sztuk amunicji, po czym podszedł do Grizzly'ego i oznajmiwszy, że jest gotów do drogi zapytał:

- Hej, co to były za typki? Te skorpiony chyba coś oznaczają -

To mówiąc wskazał ruchem głowy na truchła bandytów z dziurami w rękawach po odcinaniu naszywek.

Nikrom - 2010-11-05, 17:57

Podniósł PM-a schował go sobie za cholewkę buta. Wziął jeszcze 20 pocisków i obie wódki. Pomyślał, że należały mu się za jego świetny pomysł.
Podszedł do reszty drużyny
-No Michair zbieraj się, zaraz będziemy szli.

Michair - 2010-11-10, 21:07

Michair zabrał ze zwłok apteczkę i resztę naboi. Podszedł do reszty.
- W takim razie gdzie teraz?
To w takim razie zgłoszę rzeczy znalezione i ta apteczkę zużytą.

Nikrom - 2010-11-11, 09:08

-Skoro wszyscy są gotowi to idziemy.
spotykamy się w siedzibie powinności w temacie wejście

Podszedł dyskretnie do Asfalta i szeptem powiedział mu-Lepiej nie pytaj go o te naszywki, niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć, coś o tym wiem.

Następnie żwawo ruszył w drogę.

Michair - 2010-11-11, 12:52

Wzruszył ramionami, podrapał się po kroczu. Ruszył za Nikromem.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group